Kolejny dzień mijał leniwie nad Krajem Rad. Naród niegdyś w wielkich bojach i w dyskusjach uczestniczący, w sposób skuteczny zszedł na całkowity margines polityki światowej. Nikogo raczej w sumie to nie zdziwi, biorąc pod uwagę okoliczności jak i kryzys, który przeszył całkowicie Naród Rad.
Jednakże pewnego dnia, niespodziewanie do gabinetu Przewodniczącego zdecydował się zawitać Tow. Reutow, by pogadać z Tow. Molotinem na spokojnie.
-
Towarzyszu @Włodzimierz Molotin! Kopę Lat! - uśmiechną się Towarzysz Reutow i wszedł do gabinetu.
-
Wiem, że jest to dość specyficzna okoliczność i z pewnością niespodziewana, ale chciałem z Towarzyszem w sumie pogadać tu i teraz, tak po prostu na temat Związku Rad. Fakt, że nasz kraj stoi i będąc szczerym, raczej nic już tego zbytnio nie zmieni, ale pogadać myślę, że możemy i może... zdecydujemy się coś poplanować? - Ostatnie zdanie wypowiedział z niepewnością, sam niezbyt wierząc w potecjalne możliwości i działania. Lecz czego to się nie robi lub nie próbuje. Przynajmniej w końcu pogadać nie zaszkodzi.