Wiejski spektakl
: śr kwie 23, 2025 12:01 am
Autor: Włodzimierz Molotin
Cóż mała myszka, drepta po kątach.
Szuka, skubie i węszy noskiem.
Tupta pod nogami gospodarza.
Gospodarz robotny, skubie coś,
Drzwi zepsute, obrabia gospodarz.
Gospodyni przy garach, rosołu
gotuje. Dzieci po łąkach biegają.
Muchy w kompoście krążą,
A krowy stoją na polanie.
Sielska wizja życia prosta,
Co widać ją i żyć się chce.
Miło czas mija ciągle,
A obserwować to nie miło?
Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.
Mawia się u nas. Pewno że tak jest,
Marzyć można wedle nas, ale
Rzeczywistość gna sama, bez przerwy.
Cóż mała myszka, drepta po kątach.
Szuka, skubie i węszy noskiem.
Tupta pod nogami gospodarza.
Gospodarz robotny, skubie coś,
Drzwi zepsute, obrabia gospodarz.
Gospodyni przy garach, rosołu
gotuje. Dzieci po łąkach biegają.
Muchy w kompoście krążą,
A krowy stoją na polanie.
Sielska wizja życia prosta,
Co widać ją i żyć się chce.
Miło czas mija ciągle,
A obserwować to nie miło?
Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.
Mawia się u nas. Pewno że tak jest,
Marzyć można wedle nas, ale
Rzeczywistość gna sama, bez przerwy.