
Tow. Dmitrij Lebiediew
Towarzysz Lebiediew wykonując swoje rutynowe obowiązki, to jest sprawdzanie dokumentacji i dokumentów, nagle otrzymał od Sekretarki wiadomość, że przyszli funkcjonariusze CCKW. Towarzysz Wicedyrektor zaniepokoił się wizytą funkcjonariuszy, gdyż nie był pewny powodu przybycia ich, jednakże gdy przyszedł do nich, jeden z funkcjonariuszy wręczył mu list płynący bezpośrednio z Rady Komisarzy Ludowych Związku Kolektywistycznych Republik Rad. Po wręczeniu listu, funkcjonariusze opuścili budynek, natomiast Towarzysz Lebiediew wciąż nie wiedział, czemu został mu wręczony list bezpośrednio od RKL przez funkcjonariuszy CCKW.
Niepokoju dodawał fakt, że na odwrocie listu był nakaz bezwłocznego spalenia listu, gdy tylko zostanie przeczytany przez Wicedyrektora IBF. Toteż Wicedyrektor otworzył list i po przeczytaniu go, nie wiedział jak dokładnie zareagować. Jednakże próbując zachować spokój w sytuacji, zgodnie z poleceniem spalił list i przystąpił do realizacji treści...