Pytanie
Ostatnia wiadomość z poprzedniej strony wątku
To musiałbym jeszcze sprawdzić. Aczkolwiek mógłby Towarzysz zapoczątkować przemysł elektryczny w Czesnoradzie.
Ostatnia wiadomość z poprzedniej strony wątku
To musiałbym jeszcze sprawdzić. Aczkolwiek mógłby Towarzysz zapoczątkować przemysł elektryczny w Czesnoradzie.
Ojojoj, z tym mogą być opóźnienia przez elektrownie, a poza tym potrzebować będę pewnych planów i projektów do tego. A tym już muszą się zająć instytucje naukowe.
A z tym to już Instytut Badań Fizyki zająłby się.
Dokładnie
Towarzyszu, mam dobre wieści!
Możemy ogłosić potencjalną ekspedycję, aby odszukać złoża siarki na terenie Republiki Socjalistycznej, jednakże przez ten cały okres, Instytutowi udało opracować się metodę odsiarczania spalin poprzez pewien proces. Mianowicie podczas ekstrakcji ropy naftowej, wydziela się również gaz, który jest zasiarczony. Zatem proponuję Towarzyszowi, aby przekierowywać ten gaz do kotła o temperaturze 1000 - 1400 stopni Celsjusza, który jest etapem termicznym, a następnie nieprzeragowane pozostałości przekierować to etapu tzw. katalicznego, w wyniku którego pozostały siarkowodór reaguje z tlenkiem siarki, tworząc siarkę. Jeżeli etap kataliczny byłby powtórzony jeszcze od 2 do 4 razy, to możemy otrzymać wydajność wynoszącą około od 94 do 98%.
Dzięki temu możemy posiadać już pewnej ilości siarkę, z której możemy otrzymać tlenek siarki, a następnie przy opracowaniu powstawania tlenku siarki VI, będziemy mogli otrzymać kwas siarkowy.
O, to dobrze.
Tylko teraz na przeszkodzie stoi nam katalizator. Może i jesteśmy teraz w stanie otrzymać tlenek siarki IV, ale nie jesteśmy jeszcze w stanie jej utlenić. Musimy znaleźć związki, umożliwiające jej utlenienie, np: Tlenek wanadu lub selenu.
To skąd to wziąć?
Dobre pytanie. Postaramy się podać może jakieś alternatywy jeszcze jutro.
Dobrze, oczekuję...
Niestety trochę z opóźnieniem Towarzysz dostaje odpowiedź, ale lepsze to, niż nic.
Jednakże przechodząc do tematu, udało nam się znaleźć pewne alternatywy. Może metoda najlepsza nie jest, ale osiągniemy to, co chcemy osiągnąć. Mianowicie tlenek siarki IV możemy utlenić do tlenku siarki VI za pomocą związku, jakim jest zwykły tlenek żelaza III. W temperaturze około 600 do 700 stopni celsjusza tlenek żelaza III utlenia tlenek siarki IV przy największej swojej wydajności. W większej temperaturze lub mniejszej, wydajność już spada.
Oczywiście wadą tego jest to, że żelazo może wchodzić w reakcje z tlenkiem siarki VI oraz tlenem, tworząc siarczan żelaza II, który zacząłby pokrywać katalizator, co skutkowałoby zaprzestaniem dalszej reakcji SO2 z tlenem. Natomiast zaletą jest to, że utworzymy nasz docelowy związek, jakim jest kwas siarkowy VI. Oczywiście ta metoda może być tylko tymczasowo, aż odnajdziemy takie metale jak przykładowo platyna, która byłaby jednym z lepszych katalizatorów.