Ostatnia wiadomość z poprzedniej strony wątku
Nie, uważam, że każdy jest równy niezależnie od pochodzenia, majątku czy pozycji w państwie.
Ostatnia wiadomość z poprzedniej strony wątku
Nie, uważam, że każdy jest równy niezależnie od pochodzenia, majątku czy pozycji w państwie.
Dokładnie, więc zwrot którego Towarzysz używa jest bardzo mylący i niepoprawny w tej kwestii.
Nie używam go dlatego, że uważam kogoś za wyższego w hierarchii społecznej, a z grzeczności i szacunku do niego.
Jest to mylące, a określenie "Towarzysz", towarzyszu pokazuje drugiej osobie waszą braterskość i zapewnia o przyjaźni między wami...
Wiem, że to określenie też jest pozytywne i ma na celu pokazać drugiej osobie braterstwo. Nie możemy więc używać dwóch zwrotów? Trudno mi jest na siłę przyzwyczajać się do jakiegoś słowa.
Towarzyszu rozumiem że przez te wszystkie lata błąkania się po imperialistycznych państwach przyzwyczaił się Towarzysz, lecz teraz jesteśmy wolni, możemy już używać najpoprawniejszego zwrotu "Towarzyszu", Towarzyszu...
Nie czuję się wolny, nie mogąc używać takich błahych rzeczy jak takie zwroty, do których się przyzwyczaiłem i są po prostu inne od tych, których częściej się używa.
Jest Towarzysz wolny i aby każdy mógł się tak czuć to powinniśmy się nazywać wszyscy tak samo, aby nikt nie czuł się lepszy czy gorszy
Myślę, że nikt nie poczuje się zniewolony, jeśli powiem na niego "Pan". Sądzę też, że jeśli do kogoś tak się zwrócę, to nie będzie chciał nagle zostać monarchą i stworzyć Wielkie Cesarstwo Czesnoradzkie.
Nie byłbym tego taki pewien. Ktoś przykładowo chciałby, aby mówiono do niego tylko tak jak Towarzysz mówi.
16 minut temu, Włodzimierz Molotin napisał:
Ktoś przykładowo chciałby, aby mówiono do niego tylko tak jak Towarzysz mówi.
Nie rozumiem, jaki jest w tym problem.
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość